Dziś kolejny dzień kampanii reklamowej Mercedesa. Rzecz jasna znowu mowa o AMG GT, ale dziś możemy podejrzeć go nie tylko podczas spokojnej jazdy z umiarkowaną prędkością, ale i pokazowej jazdy po torze. Wszystkiemu towarzyszy korporacyjny dopisek o spalaniu i emisji CO2…1

Tym razem nie będę wspominał o osiągach oraz ofercie silnikowej nowego Mercedesa, ponieważ pisałem o tym wcześniej i możesz się tego dowiedzieć klikając tutaj. Dla porządku powinienem jeszcze dodać, że żółte AMG GT w wersji S pokazuje swoje umiejętności na Circuit of the Americas.

Oglądając ten filmik zaintrygowała mnie jednak inna rzecz. Popatrzcie na niewielki napis na dole ekranu i skonfrontujcie go z obrazem. Coś nie pasuje? Materiał wideo pokazuje nam wściekłego i pełnego sportowego charakteru Mercedesa w żółtym zwycięskim kolorze, a poniżej jesteśmy raczeni cenną a jakże informacją o zużyciu paliwa i emisji jakiegoś gazu. Można odnieść wrażenie, że firma tworząca reklamówkę dla Mercedesa nie do końca wyczuła klimat i chyba nie ogarnia o co chodzi. Uważam, że bardziej na miejscu byłoby już podanie kilku standardowych parametrów owego Merca lub pozostawienia tego miejsca całkowicie pustego.

2

Niestety producent zadecydował inaczej co pokazuje tylko w jakim kierunku zmierza współczesna motoryzacja. Jeszcze parę lat temu wszyscy przechwalali się prędkością maksymalną, przyspieszeniem, czy choćby i ilością koni mechanicznych a teraz priorytetem okazuje się zafałszowany wynik o spalaniu. Dlaczego sfałszowany? Ciężko mi uwierzyć, aby podwójnie doładowane V8 o czterech litrach pojemności brało poniżej dychy na setkę. Zwłaszcza przy sposobie jazdy prezentowanym na wideo.