BMW pokazało kilka zdjęć swojego nowego kabrioletu serii 2 z dodatkiem M-pakiet. Wygląda na to, że niemiecki producent nie szuka elementów zaskoczenia dla swoich klientów i postąpił jak zwykle – standardowo aż do bólu.1

Nie wiem jak to jest z tymi Niemcami, ale oni chyba boją się czegoś nowego. Zawsze gdy wypuszczają kolejny model lub jakiś z pozoru ciekawy pakiet to okazuje się on strasznie przewidywalny. Nie pamiętam kiedy ostatnio któryś z niemieckich producentów wywarłby na mnie jakikolwiek element zaskoczenia. Gdy patrzę na auta francuskie, włoskie czy jeszcze jakieś inne to widzę, że projektanci starają się zrobić coś nowego, niepowtarzalnego. Dodają jakąś ciekawie wyprofilowaną listwę, nowy wzór felg, dadzą nowy lakier lub namieszają coś ze światłami, natomiast Niemcy? No cóż, widzicie sami.

2

Nowe BMW serii 2 z M-Pakietem charakteryzuje się nowym… Yyy no właśnie chyba niczym. W oświadczeniu od BMW nie ma niczego czego byśmy się po nich nie spodziewali. Wspominają, że auto zostało wyposażone w bardziej aerodynamiczny body kit, w którego skład wchodzi nowy przedni zderzak, odmienione progi i atrapa tylnego dyfuzora. Ponadto z tyłu zobaczymy chromowane końcówki układu wylotowego, a całości dopełnią 17-calowe felgi ze stopów lekkich. Na zdjęciach może tego nie widać, ale dostępne jest również sportowe zawieszenie obniżone o 10 mm.

3

Wnętrze również nie niesie za sobą żadnych spektakularnych urozmaiceń. Standardowo spotkamy się ze sportowymi siedzeniami, aluminiowymi dodatkami oraz kierownicą obszytą skórą.

Niestety, to już wszystko z hucznych „nowości” jakie zaserwowali nam księgowi od BMW.