Bardzo mi się podoba to, w jakim tempie rozwija się Kia. W ciągu ostatnich lat zrobili ogromny postęp i z tego co obserwuję, nie spoczywają na laurach. Teraz pracują nad hybrydową wersją Optimy z dopiskiem T-Hybrid.

1

Nie jestem zwolennikiem hybryd. Po prostu ich nie rozumiem. Nie widzę w nich ani oszczędności, ani ekologii, a tym bardziej rozsądku. To taki motoryzacyjny gadżet, który jest na topie i podoba się wielu ludziom bo jeździ się tym trochę inaczej co wyrywa nas z nudnej codzienności zwykłych aut o jednym silniku. Natomiast jestem zwolennikiem marki Kia, która pnie się szybko do góry i podąża za modą. Zaczęło się od użytkowego Cee’da, a potem nawet zaczęli pozwalać sobie na gadżety. Powstał pro_cee’d a teraz myślą nad hybrydową Optimą i to z Dieslem pod maską! Idą odważnie.

2

Kia ma plany, aby Optimę T-Hybrid napędzał znany 4-cylindrowy silnik 1,7 CRDi wspomagany jakimś niewielkim motorkiem na prąd z baterią 48V. Według założeń, auto będzie mogło poruszać się tylko przy użyciu energii elektrycznej, ale z małymi prędkościami. Ponadto, przy hamowaniu energia była by odzyskiwana. Dostępny ma być również system Start&Stop współpracujący z nowo opracowanym rozrusznikiem, który podobno jest zdecydowanie cichszy i nie wywołuje takich drgań przy rozruchu jak obecne konstrukcje.

3

Na razie Kia nie podaje parametrów układu hybrydowego, lecz twierdzi że Diesel wspomagany silnikiem elektrycznym zyska około 15-20 % mocy. Dla przyzwoitości podają jeszcze, że układ jest bardziej wydajny, mniej pali i emituje mniej CO2.

Decyzja czy Kia Optima T-Hybrid zostanie wyprodukowana ma zapaść jeszcze w tym roku. W chwili obecnej to tylko koncept, który zostanie pokazany 2 października na Paris Motor Show.