Dawniej samochody od MINI były mini. Aktualnie firma należąca do BMW ma już w swojej ofercie kilka modeli i stara się wypełnić całą niszę rynkową. Kolejnym pomysłem niemieckiej marki brytyjskiego pochodzenia jest MINI Superleggera, której mogliśmy się bliżej przyjrzeć w Paryżu podczas Motor Show.1

Ten koncept nie jest już dla widzów nowością choć ciągle przyciąga spojrzenia swoją odmiennością. Pierwszy raz mogliśmy zobaczyć auto na Concorso d’Eleganza Villa d’Este. Samochód prezentuje się nieco dziwacznie. Początkowo myślałem, że zgapili trochę z Citroena z tymi okrągłymi światłami na grillu, ale z kolei eliptyczne górne lampy przypominają mi trochę rybę. Dokładniej rybie oczy. W tym zwierzęcym przekonaniu utrzymuje mnie jeszcze tył konceptu. Wyraźna rybia płetwa. Nie wiem jaką pełni ona funkcję, ale mi jednoznacznie kojarzy się z jednym. Jeszcze ten kolor. Ładnie się błyszczy, ale sorry, morski? A nie, czekaj. Como Blue. Natomiast tylne światła są w moim guście. Raczej nie spotykane, ale i nie praktyczne. Brak kierunkowskazów, światła wstecznego i przeciwmgielnego. Badań nie przejdzie, ale trudno. Grunt, że nieźle wygląda.

2

We wnętrzu mamy tylko dwa siedzenia. Słusznie, na co więcej. To w końcu MINI. Za to w kabinie pełno jasnej skóry, która również mi leży. Ponadto deska rozdzielcza ma aluminiowe wstawki. Niestety wciąż nie wiadomo wiele o silniku MINI Superleggery. Powiedzieli tylko, że na prąd, ale parametry nie są znane szerszej publiczności.

4

Ciekawe jest jednak to, że MINI Superleggera ma szanse wejść do produkcji! Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu najbliższego półrocza, więc jeszcze wszystko przed nami. Jeśli jednak koncept doczeka się wersji produkcyjnej to szacowana cena wyniesie około 35 tysięcy euro.