Uważam Volkswagena za jedną z najnudniejszych marek samochodowych. Taką typową bez polotu, a premiery nowych Golfów i Passatów już mnie totalnie nie bawią a nawet odrzucają. Tym razem jednak im się coś udało. Nagrali całkiem oryginalną reklamę e-Golfa i XL1.xl12

Nie sadziłem, że Volkswagen odważy się na takie coś. Żeby nagrać ten materiał musieli zrobić coś wyjątkowego. Zatrudnili osobę, uwaga, uwaga kreatywną. Myślałem, że w Volkswagenie już dawno zapomnieli o tym słowie, bo do tej pory postępowali ze wszystkim bardzo asekuracyjnie. Nawet te ich motto. „Das Auto”. No kurde, chyba zatrudnili specjalny dział żeby wymyślił takie hasło.

A teraz proszę, proszę. Całkiem nie głupiutka reklama. Wzięli sobie dwa autka. Jedno prawie normalne, lecz na prąd i XL1, który serio nadawałby się swoją stylistyką do Star Treka. Z wiadomości dotyczących filmu warto zaznaczyć, że e-Golfa prowadził 83-letni William Shatner, czyli Star Trek’owy Captain Kirk a za kółko XL1 wskoczył Leonard Nimoy wcielający się w rolę Mr. Spock’a.

A skoro to reklama e-Golfa to i o nim dobrze coś skrobnąć. Ma silnik tylko na prąd, więc nie jest to żadna hybryda. Parametry jednostki to 115 KM i 270 Nm. I tutaj szczególna uwaga. Podobno te elektryczne konie są w jakimś sensie lepsze. No tak mówią. Podobno charakterystyka silnika elektrycznego również jest korzystniejsza, więc elektryki powinny być szybsze. A tutaj e-Golf rozpędza się do setki w 10,4 sekundy i pojedzie maksymalnie 130 km/h. Z tą prędkością maksymalną to się nawet nie dziwię. Zablokowali elektronicznie i tyle. Ale ten czas przyspieszenia? Ten e myślnik Golf jest ślamazarny. Nie wiem czym jest to spowodowane, ale podejrzewam, że nawalili tam tyle baterii i akcesoriów, że waży ze dwie tony tylko o tym nic nie mówią. Oznajmiają natomiast, że jego zasięg to 190 km i na pokładzie znajduje się bateria 24,2 kWh.

Drugim autem jest niejednokrotnie przedstawiany w sieci Volkswagen XL1. To opływowa hybryda z małym, 2-cylindrowym Dieselkiem pod maską o mocy 48 KM i wspomagającym silnikiem elektrycznym o mocy 27 KM. Dodatkowo wsadzili tam skrzynię DSG o 7 biegach i baterię 5,5 kWh. Czas do setki jak w przypadku e-Golfa nie poraża, ale tutaj się nie spodziewałem lepszego wyniku. Instrukcja mówi o 12,7 sekundy do setki. Zaskakująca jest natomiast prędkość maksymalna. Aż 162 km/h, czyli więcej od elektrycznego Golfa! Tutaj jednak liczy się zużycie paliwa a to jest naprawdę niskie, ale nie wiadomo czy prawdziwe. Producent mówi o wartościach poniżej litra na sto kilometrów. Zasięg auta, również przemawia na korzyść XL1. W końcu prawie 500 km to wynik zbliżający się do aut „normalnych”.

No i teraz wybrać e-Golfa czy XL1? Ja bym chyba poszedł w stronę XL1. Bardziej mi pasuje do Star Treka.