Zaglądając na najpopularniejsze serwisy informacyjne odnoszę wrażenie, że Akcja Znicz 2014 zakończyła się wielkim sukcesem. W stosunku do poprzedniego roku, w tym doszło do mniejszej liczby wypadków, w których zginęło mniej osób, a policja złapała kilku pijaków wsiadających za kółko mniej. Jesteście pewni, że to prawda? Zwłaszcza to ostatnie...2007 TORUNFOT: ROBERT GORECKI / AGENCJA GAZETA

Bo ja nie do końca. Oczywiście mogę się zgodzić z tym, że zginęło mniej osób w Akcja Znicz 2014 niż w poprzedniej edycji, ale co do naszego sportu narodowego, czyli wsiadanie do auta po kilku głębszych już nie. Chociaż odnośnie tych wypadków również nie podzielam zdania do końca i nie zachwycam się tak euforycznie jak najpopularniejsze media informacyjne. Należy zauważyć, a nawet podkreślić fakt, że Akcja Znicz 2014 trwała dzień krócej niż w tamtym roku, więc dlaczego porównujemy nieodpowiadające sobie statystyki?

Rzecz leży w tym, że dziennikarze nie do końca myślą prezentując owe dane od policji, bo zajęte są innymi sprawami. Co roku muszą przyjechać ze swoimi wartymi miliony wozami transmisyjnymi na te same wylotówki z Warszawy co w poprzednim roku i filmować tak samo długi korek. Jakby nie mogli raz nagrać kilkunastu ujęć i odtwarzać innego co roku? Kto by się niby zorientował? Auta aż tak szybko się nie zmieniają w społeczeństwie żeby co roku trzeba było aktualizować te ważne momenty jak samochody stoją jeden za drugim. Tak więc, wolą kręcić niż zastanowić się nad tym jakie dane sprzedają swoim widzom i jak one się mają do rzeczywistości.

Jeśli w tym roku podczas Akcja Znicz 2014 policja zatrzymała 910 narąbanych kierowców a w zeszłym w tej samej rubryce widnieje liczba 1298 to oznacza, że teraz ludzie zmądrzeli i mniej z nich wsiadło za kółko pod wpływem? Nie, ten wniosek jest błędny z podanej statystyki. Równie dobrze można by napisać, że te święta trwały krócej, że na ulice wyjechało mniej patroli, że owe patrole nie pracowały tak efektywnie jak w zeszłym roku i zatrzymywały rzadziej, że losowo wybierali trzeźwych, że ustawili się na mniej ruchliwych drogach, i niestety tak dalej. Wniosków można wymyślać w nieskończoność i każdy z nich jest tak samo poprawny jak to, że teraz byliśmy bardziej trzeźwi. Oczywiście istnieje takie prawdopodobieństwo, że rzeczywiście tak było, ale sami już teraz wiecie, że mogło być inaczej.

Moim zdaniem głównym czynnikiem kształtującym te wartości jest liczba policjantów wychodzących na ulicę. W tym roku jeżdżąc na groby przejechałem ponad 300 kilometrów. Wiem, że to nie jest tak wiele i nie zwiedziłem tym samym całego kraju, ale chcę przez to powiedzieć, że cmentarza nie mam tuż koło domu. Media ogłaszały, że Akcja Znicz 2014 trwa i co rusz będą stały patrole, a tu nic. W całej trasie widziałem może ze dwa nieoznakowane Passaty na szybszych drogach w stolicy. A poza nimi luz blues, i w ogóle hulaj dusza piekła nie ma. Także ja już chyba znam tajemnicę tegorocznego fenomenu Akcji Znicz 2014.