Morgan Three Wheeler to zdecydowanie jeden z najdziwniejszych samochodów jeśli w ogóle można go tak nazwać. Dwa koła z przodu, jedno z tyłu, ile znacie jeszcze takich aut? Teraz jest szansa, że pojawi się wersja na prąd.1

Morgan Three Wheeler to niezwykle rzadki pojazd. Chyba nigdy nie widziałem go na własne oczy, a o tym jak radzi sobie w akcji dowiedziałem się dopiero po obejrzeniu rzetelnych testów w programie prowadzonym przez trójkę specjalistów. Chodzi mi o Top Gear. Okazuje się, że 3-kołowiec w cale nie jest tylko pokazówką i jak ktoś chce, również może sobie nim trochę poszaleć.

Teraz ktoś wpadł na pomysł, aby wsadzić do niego silnik elektryczny, aby pojazd był jak to donoszą brytyjskie dzienniki „eco-friendly”. Od razu mówię, że nie ma to wiele wspólnego z ekologią. W dalszej części informacji podają, że firma w pierwszym roku sprzedała 1000 egzemplarzy Morgan Three Wheeler, co w porównaniu do 7 milionów aut, które sprzedaje Volkswagen w ciągu roku, sprzedaż Morganów mieści się w błędzie, którym zaokrągliłem wynik niemieckiego producenta. Dlatego można stąd wywnioskować, że nawet gdyby Morgan Three Wheeler był napędzany wolnoobrotowym silnikiem okrętowym to na naszą planetę wpłynąłby w nikłym stopniu.

3

Tak czy siak, nie samą ekologią człowiek żyję, więc Morgan Three Wheeler z silnikiem elektrycznym to dobry pomysł czy nie? Jeśli chodziłoby o inne auto zabawkę jak na przykład KTM X-BOW czy nawet Caterham to powiedziałbym, że spoko, niech wsadzają elektryka. Natomiast do tego Three Wheeler mi to trochę nie pasuję. Stylistyka auta nawiązuje do samochodów z okresu jeszcze przedwojennego, gdzie silnik elektryczny nie był zbyt powszechny przy napędach pojazdów. Do Morgana bardziej by mi pasował lekko klekoczący benzyniak, który odpala dopiero po kilku obrotach wału korbowego oraz niebieskobiały dym wydobywający się z układu wylotowego zamontowanego na zewnątrz kabiny.

Jest jednak nadzieja, że Morgan Three Wheeler jeśli w ogóle powstanie z silnikiem na prąd będzie miał sens. Charles Morgan mówi, że wersja elektryczna prawdopodobnie poza innym silnikiem otrzymałaby również zmienioną stylistykę. Co byście powiedzieli na nowoczesnego, odjazdowego Morganka z silnikiem na prąd? Ja jestem na tak.