Producent felg Forgiato nagrał film „Unbreakable” jak modelka rozbija młotkiem Ferrari 458 Italia swojego chłopaka, po tym jak nakryła go z inną damą w łóżku. Czyżby reżyser sugerował się polskim Weselem z Audi TT w roli głównej?1

Pomysł Forgiato z fabułą tego filmu raczej nie należy do wyszukanych i mieści się w sukcesywnie aż do bólu powtarzanej klasyce. O popularności nagrania mogą znaczyć jedynie rekwizyty, ładny montaż i modelki. W tym wypadku z punktu widzenia motoryzacyjnego bloga powinienem napisać coś o tym pięknie niszczonym Ferrari, które poddaje się uderzeniom młotka.

Można się zastanawiać, czy to prawdziwe Ferrari 458 Italia czy jakaś tania replika składająca się z kiepskiego tworzywa, szpachli i kleju. Nie mam pojęcia. Z jednej strony mogę powiedzieć, że samochód z Maranello nie uległ poważnym uszkodzeniom, a z drugiej że na pierwszy rzut oka supersamochód nie wygląda na replikę. Moim zdaniem mogło być tak, że cały samochód jest prawdziwy, a jedynie okładane młotkiem przez modelkę elementy wcześniej mogły zostać wymienione na zamienniki. Modelka wdzięcznymi ruchami niszczy tylko maskę, nadkole i szyby, które bez problemu można wymienić nawet w Ferrari 458 Italia.

Oglądając jednak film Forgiato przypomniała mi się scena z polskiego Wesela reżyserii Smarzowskiego, gdzie panna młoda grana przez Tamarę Arciuch w podobnym stylu dewastuje Audi TT, które staje się powodem wielu sprzeczek. Różnica między polską a zagraniczną produkcją jest taka, że nas było stać na łopatę i pierwszą generacje coupe z Ingolstadt, natomiast Forgiato wykorzystało Ferrari 458 Italia i masywny młot.