Czarny Mercedes GL i AK-47, czyli popularny Kałasznikow to połączenie znane głównie z filmów sensacyjnych puszczanych na Polsacie jako megahit. Jednak tym razem sprawa wygląda inaczej, bo firma TAC (Texas Armoring Corporation) chciała sprawdzić swoją szybę przed ostrzałem z Kałacha.1

Nie od dziś wiadomo, że są firmy zajmujące się opancerzaniem samochodów. Z tej opcji korzystają głównie najwyższe głowy państwa, więc chyba nie powinno nikogo dziwić, że ktoś sprawdza jak zachowa się szyba pod ostrzałem z AK-47. W tym celu firma TAC wykorzystała Mercedes GL z pancerną szybą i nagrała ciekawe wideo z kilkoma gościami w garniakach, gdzie jeden z nich to pan prezes.

I tutaj mam pełen szacun do pana prezesa. Wsiąść do Mercedes GL wiedząc, że zaraz zostanie on ostrzelany z odległości kilkunastu metrów z AK-47. Według mnie koleś ma jaja. Nie wiem, czy sam zdobyłbym się na taki bohaterski czyn i wsiadł do tego samochodu. Widać, że gość musi być przekonany o jakości swojej szyby. Jest absolutnie pewien, że wszystko zadziała i nic nie pozostawia przypadkowi. Można powiedzieć, że jakość swojego produktu potwierdza własnym życiem. To się nazywa gwarancja i chęć pozyskania klienta, a nie jakieś tam papierki i wyostrzone naklejki z napisem „producent zapewnia”.

Wiem, że na pewno Trent Kimball, prezes TAC nie wsiadł do Mercedes GL z pancerną szybą, gdy ta wyjechała prosto z taśmy produkcyjnej. Na pewno zanim nagrali ten filmik upewnili się, że wszystko pójdzie jak trzeba i nikomu nie stanie się krzywda. Założę się, że przed nagraniem strzelali do innych szyb tak, żeby je zniszczyć i zobaczyć jaka jest ich granica wytrzymałości. Widać też, że strzelec nie strzela w jedno miejsce. Prawdopodobnie dlatego, że mogłoby to okazać się zbyt niebezpieczne i szyba mogłaby nie wytrzymać.

Warto zaznaczyć, że mimo dużej ilości testów zawsze coś mogło pójść nie tak. Szyba mogła być wykonana z mikro wadą lub strzelec mógł się trochę pomylić i trafić dwa razy w to samo miejsce. Tym większy szacun dla Trent Kimball’a siedzącego w Mercedes GL.