Niemcy chwalą się swoim nowym silnikiem do Volkswagena Polo TSI BlueMotion. Są zdumieni, że ma tylko 3-cylindy, pojemność 1,0 l i zużywa aż 0,2 l/100 km mniej niż zwykłe TSI! Nie, to nie prawda. To nie zasługa silnika i sami się do tego niechcący przyznali.1

Niedawno pisałem o zużywaniu paliwa przez silniki samochodowe i o testach, które przechodzą pojazdy zanim producent będzie mógł wpisać swój wynik do broszury reklamowej. Możesz o tym przeczytać klikając tutaj. W skrócie, dostało się trochę Mercedesowi i producentom, którzy oszukują w tych testach, ale i nam, czyli ludziom dobrej woli co wierzą w to co napisze producent i bezgranicznie myślą, że to prawda. Tym razem jednak trochę z innej beczki, bo sprawa jest niezwykle poważna. Otóż Volkswagen ma nowy super silnik. Jest taki super, że jak zamontowali go do Polo TSI BlueMotion to wyszło im spalanie tylko 4,1 litra na 100 kilometrów. Z tego co widać, to cali są w skowronkach i pewnie już czekają aż szanowne jury przyzna im tytuł engine of the year.

2

Ze szczegółów technicznych to nowa jednostka do Volkswagena Polo TSI BlueMotion ma pojemność 1,0 l, 3-cylindry co jak widzę staję się coraz modniejsze i turbosprężarkę. Generować będzie 95 KM i 160 Nm co pozwoli, aby Volkswagen Polo TSI BlueMotion rozpędził się do maksymalnych 190 km/h. A no i zapomniałem o najważniejszym. Emituje do atmosfery tylko 94 g/km CO2 co jest chyba dobrym wynikiem.

6

Najlepsze jest jednak to, że Volkswagen w swoim oświadczeniu pisze w jaki sposób udało im się uzyskać te rewelacyjne 4,1 l/ 100 km. Wymienia, że Polo TSI BlueMotion ma poprawioną aerodynamikę, do testów użyli opon o niskich oporach toczenia, a ponadto zmienili przełożenia skrzyni biegów na dłuższe! Chyba nie muszę podpowiadać, że żadne z wymienionych wyżej usprawnień nie dotyczy silnika, czyli wniosek tego jest taki, że owszem zredukowali spalanie o 0,2 l/100 km, ale nie dzięki silnikowi. Zatem czym tu się chwalić?

Moim zdaniem dalsze zmniejszanie spalania jest już pozbawione sensu i wręcz niemożliwe. Może i dałoby się skonstruować jednostkę co rzeczywiście a nie teoretycznie będzie zużywać te 0,1 l/ 100 km mniej, ale wiąże się to z ogromnymi kosztami i nikłym zyskiem. Obecnie można już tylko oszukiwać na testach i nic więcej. Zwiększa się też błędy komputera pokładowego, tak aby ten pokazywał mniejsze spalanie niż model poprzedni, tak aby klient widział postęp. Przecież i tak nikt tego nie liczy tylko wierzy we wskazania. Także uważam, że Volkswagen ze swoim Polo TSI BlueMotion dał trochę ciała wypisując w jaki sposób uzyskał lepszy wynik. Niestety, strzał w stopę.