Co roku dziennikarze, blogerzy lub inne osoby mające coś wspólnego z motoryzacją wybierają najlepszy samochód w jakiejś tam klasie, dziedzinie. Ostatnim takim autem, które zapadło mi w pamięć był Peugeot 308 okrzyknięty jako Car of the Year. Brakuje mi jednak nagrody dla najgorszego samochodu. Wiecie jak fajnie by się ją przyznawało?

astra

Przemysł filmowy już wpadł na ten pomysł. Oni dzień przed galą wręczenia Oscarów organizują uroczyste rozdanie tak zwanych Złotych Malin. Zabawa jest przednia. Oczywiście tylko dla krytyków filmowych i osób patrzące na to wszystko z zewnątrz. Chyba rzadko która gwiazda filmowa cieszy się z tej nagrody, co łatwo stwierdzić po tym, że nikt jej nie odbiera. Oczywiście większość osób podchodzi do tego z dystansem i humorem, tak aby nikogo nie obrazić.

klasa a

Niestety w branży samochodowej nikt chyba nie prowadzi rankingów na najgorsze auto w danym roku. Szkoda, bo przydałoby się nam. Dla dziennikarzy i blogerów testujących samochody byłaby to niewątpliwa ulga w przyznawaniu tego miana dla jakiegoś auta. Wiecie jak to jest. Gdy dostajemy jakieś auto do testu na kilka dni, jeszcze zatankowane pod korek to producent życzyłby sobie, aby coś fajnego o tym napisać. Może nie tak słodko jak to piszą w broszurach specjaliści od PR, ale tak niby obiektywnie, ale jednak trzeba dostrzec więcej plusów niż minusów. A co gdy to auto nam się naprawdę nie podoba? Rozumiecie, mała moc, kiepskie plastiki i w dodatku trzęsie w nim jak jasna cholera. Co wtedy mamy zrobić? No trochę lipa napisać taką recenzję, ale gdyby ktoś organizował konkurs na najgorszy samochód danego roku to czego nie. Oczywiście, producent nadal nie byłby tym zachwycony, ale my mielibyśmy chociaż jakieś usprawiedliwienie. Zasiadając przed komputerem w celu napisania testu moglibyśmy polecieć po całości. Wypisać, że ten Hyundai z tytułowej fotki prowadzi się tragicznie, a tapicerka jest tak luksusowa jak kozetka u lekarza, a ta Corsa mimo swoich 80 KM jest wolna i ma fatalny układ kierowniczy.

corsa

Nie oznacza to rzecz jasna, że wolimy przez tydzień wozić się w słabych samochodach i tylko narzekać. Wiadomo, że każdy chce mieć jak najlepszą testówkę, ale czasami zdarzają się jakieś niedoróbki przy pracy. Teraz nawet nie ma możliwości wyrzucić tego z siebie i napisać „To definitywnie najgorszy samochód jakim jeździłem”. Gdyby ktoś jednak zorganizował taki konkurs takie zdania musiałby paść.

2001_Renault_Twingo-1

Tak sobie myślę, że to nie tylko dla nas byłby fajny pomysł, ale również dla Was. Już nie mówię o tym, że ktoś lubi czytać takie narzekanie, ale dostawalibyście rzeczywisty punkt patrzenia na taki samochód. Obecnie to sami widzicie jak to wygląda. Ciężko się doszukać prawdy w tych opiniach. Raczej są one mocno podkoloryzowane, choć nie zawsze. Przyznaje, że obecne samochody na serio dobrze się prowadzi, mają zajebistą ergonomie i wnętrze tak przyjazne kierowcy jak tylko może być. Tak czy siak, zawsze ktoś musi być najgorszy, ostatni. Teraz niestety nie wiadomo kto. Wiemy, że najlepszą furą tego roku jest Peugeot 308, a najgorszą? Yyy… zapomniałem.

sunny

Kolejny pozytyw jaki widzę w takiej nagrodzie jest może trochę abstrakcyjny, ale może, może… Kto wie. Chodzi mi o fakt, że producenci jakoś mocniej by się spięli w tworzeniu aut i zrobili wszystko co w ich mocy, aby nie wygrać w konkursie na najgorszy samochód. Może nawet najmniejsze i teoretycznie najgorsze auta segmentu A nie wyglądałyby jak z poprzedniej epoki i nie śmierdziały tanim plastikiem. Taka rozumiecie, zdrowa poprawa jakości by nas dopadła.

auris

Choć tak jak napisałem powyżej, teraz już mało kto robi takie paździerze jak kiedyś. Jednak standard trochę się poprawił i każdym samochodem da się jakoś toczyć. Jednak tak czy inaczej taki konkurs byłby ciekawy. Proponuje go właśnie zorganizować. Pora jest w sam raz, koniec roku, nie ma na co czekać. Wybierzmy definitywnie najgorszy samochód tego roku!