O pojazdach autonomicznych, czyli takich które jeżdżą sobie same, a nam nic do tego słychać już od dawna, ale teraz jakby się to nasiliło. Nie wiem czy to jakaś nowa moda nadejszła, czy może wszyscy wpadli na ten sam pomysł jednocześnie, ale fakt jest faktem. W ciągu kilku ostatnich tygodni Google pokazało swoja maszynę, Mercedes na targach CES zaprezentował koncept F015 Luxury in Motion, a Audi A7 przewiozło po USA kilku dziennikarzy bez ich wiedzy.

mercedes

Sprawa jest podejrzana, bo coraz więcej samochodów pozwala sobie wyjść pojeździć bez zgody właściciela. Głupia sprawa. Już widzę te ogłoszenia na murach „Zgubiłem samochód. Wyjechał zatankować i nie wrócił”. Chociaż nie, sorry. Mercedes F015 Luxury in Motion nie jeździ zatankować, bo ma taki nowoczesny napęd, że nawet nie warto go omawiać bo nikt z nas go nie zrozumie. Podobno jest tam jakiś napęd elektryczny zasilany ogniwami paliwowymi, ale co dalej z tym to nie wiem.

ces2015

Bardziej normalne okazuję się być jednak Audi A7 kierowane przez programistów za pomocą czujników bliskiego i dalekiego zasięgu. Wygląda normalnie, prowadzi się nienormalnie. Przynajmniej tak twierdzą porwani przez nie dziennikarze. Jak donoszą media, do zdarzenia doszło 7 stycznia 2015 roku na terenach Stanford w Dolinie Krzemowej w USA, gdzie po kilku dziennikarzy podjechało Audi A7. Ja mówią porwani, myśleli że to testówka, a że przyjechała bez kierowcy to wytłumaczyli sobie, że pewnie po nowym roku były jakieś cięcia w kadrze i kilka osób wyleciało z roboty i nie miał kto podjechać. Wsiedli niczego nie podejrzewając i A-siódemka wywiozła ich 560 mil dalej, aż do Las Vegas. Z dotąd niewyjaśnionych okoliczności, podróż trwała dwa dni.

To tyle, jeśli chodzi o autonomiczne samochody z zeszłego tygodnia, ale jeśli chcecie coś jeszcze o nich poczytać to zapraszam na Just Well Driven do artykułu Nadchodzi rok samochodów autonomicznych?

q60

Wróćmy jednak do rzeczywistości, czyli do samochodów, które prowadzi człowiek, nie komputer. Chyba hitem zeszłego tygodnia jest Infiniti Q60. Wygląda genialnie. Takie trochę sportowe, trochę luksusowe i lekko drapieżne. Czyli dokładnie tak jak lubię. Potężny grill, przymknięte oczy i ogromne koła. Felgi mają 21 cali i widać jak ledwo co mieszczą się w nadkola. Całe nadwozie jest lekko pofałdowane, co wygląda trochę jakby ktoś narzucił na nie dużą chustę układającą się w naturalny sposób. Choć nie podoba mi się ta fałdka na samym dole drzwi. Wygląda to trochę tak, jakby Q60 miało dawniej problemy z nadwagą i ktoś by odessał trochę zbędnego tłuszczyku, a skóra by zwisała. Wiem, że niezbyt ładnie to napisałem, ale tylko takie porównanie przyszło mi na myśl. Popatrzcie jeszcze chwilę na klapę bagażnika. Totalnie niepraktyczna linia, bo krawędź bagażnika wysoko, ale wygląda idealnie. Tak lubię. Premiera już w przyszłym tygodniu, 13 stycznia w Detroit.

volvo

Jeszcze kilka słów o Volvo S60 Cross Country. To chyba pierwszy podwyższony sedan. Były już podwyższone hachbacki, kombi, czy nawet coupe, ale żaden producent nie wpadł na pomysł, aby dać sedana z większym prześwitem. Czemu? Też się zastanawiam. Przecież ludzie ostatnio przepadają za wysoką budą, więc co stoi na przeszkodzie podnieść trochę zawias i na progi założyć plastikowe nakładki, że niby przeznaczone w teren. Czy pomysł ten jest ciekawy, to nie wiem. Co prawda jest to pewna innowacyjność, ale odnoszę wrażenie, że niezbyt twórcza. To tak jakby teraz przykładowo Mazda zrobiła podwyższonego roadstera. Niby nowość, ale chyba nie muszę wyjaśniać w czym rzecz. Ciekawe jest jednak to, że Volvo już w standardzie wpakuje do S60 Cross Country napęd na cztery koła. Dziwne posunięcie biorąc pod uwagę, że na taki rodzaj napędu zgadza się marny procent klientów, ale Szwedzi przynajmniej unikną śmiechów, że ich „terenówka” się zakopała gdzieś w mieście. Ma być dostępna oczywiście też odmiana z napędem tylko na przednią oś, ale większość modeli podobno będzie AWD. Dziwne to trochę.

micha_henrik

Na koniec niestety smutny akcent. Nie będę tego komentował, bo z pewnością każdy z Was doskonalę zna tę historię. Szacunek chłopie.