Ale dzisiaj mamy piękną pogodę. Za oknem słonko, temperatura dość wysoka jak na połowę lutego, godzina jeszcze młoda, a ja muszę napisać dla Was Piątkowe Podsumowanie. No może nie muszę. Nikt mnie siłą przed klawiaturą nie trzyma oprócz mnie samego. Tak sobie założyłem, że w piątek będę streszczał miniony tydzień i już. Postanowień trzeba dotrzymywać, nawet jeśli chwilowo nie ma się ochoty. Wyjrzyjcie za okno.

bmw plaza

A teraz znowu w monitor. Raz raz. Chociaż jak popatrzycie na zdjęcie tego nowego BMW, to jestem pewien, że widok za oknem bardziej przykuje Waszą uwagę. No niestety. BMW postawiło na ewolucje Serii 2 Active Tourer. Według ich badań rynku klienci chcą czegoś większego, czegoś co ma 7 miejsc, wygodnie fotele i wcale nie musi mieć tylnego napędu, blokady dyfra i trybu sport. Klienci żądają od niemieckiego producenta dokładnie czegoś takiego jak Seria 2 Gran Tourer. Jeśli miałbym opisać ten samochód w jednym zdaniu to powiedziałbym, że jest to zlepienie przodu z Active Tourer z tyłem od X3.

bmwtyl

Spójrzcie na ten tył. Jak nie widać przodu, to jak nic postawiłbym, że to jakiś Xcośtam jest. Klapa praktycznie pionowa, wyższy prześwit. Koła tylko nie takie szerokie walce i zdradzają, że mamy do czynienia z czymś rodzinnym.

bmwboktyl

Nie będę ukrywał, że nie jest to samochód pożądany przeze mnie. Nie podoba mi się. Wygląda słabo i nie widzę w nim charakteru. Wiem, że niektórzy tłumaczą sobie powstawanie takich dziwolągów przez BMW jako coś co wzmacnia ich budżet, przez co mogą produkować świetne sedany, coupe i sportowe M-ki. Zgadza się. Na pewno tak jest. W końcu gdyby było inaczej, producent nie połakomiłby się na taki model. Nie ma również co hejtować tego wozu i mówić, że nie tędy droga, bo przecież BMW nie przestało robić fajnych samochodów. Oni ROZSZERZYLI swoją ofertę, a nie ZAMIENILI coś fajnego na coś kiepskiego.

kia

Zmiana tematu. Przechodzimy do czegoś ciekawszego niż ta Beemka, bo długo się patrzeć na nią nie można, zwłaszcza w taki dzień jak dziś. Są ładniejsze samochody jak na przykład Kia Trail’ster. To tylko concept, ale nie z tych odjechanych. Wygląda jak normalne auto i spoko wpasowałaby się w miejskie ulice. Co więcej, przyciągałaby wzrok przechodniów i to nawet w taką pogodę. Skoro w Chicago skupia na sobie swoją uwagę, to i na ulicy nie byłoby z tym problemu.

Wózek opiera się na modelu Soul (tym co wygląda jak lodówka), ale togo trochę poprawili. Ma fajny zderzak z okrągłymi lampami jak w terenówkach, napęd na cztery koła i przyciągające wzrok felgi. Ponadto producent chwali się coraz modniejszym ostatnio płóciennym dachem rozsuwanym i bagażnikiem dachowym na narty. Wiem, że to bzdety, bo przecież taki bagażnik można dokupić do każdego samochodu, nawet do Koenigsegg’a, ale nie to mnie zaciekawiło. Pomyślałem sobie, że fajnie musi wyglądać samochód z otwartym płóciennym dachem i przykręconym bagażnikiem na narty.

Niestety Trail’ser prawdopodobnie nigdy nie wyjedzie na drogi, a producent jasno powiedział po co zrobili ten koncept. Dla jaj.

leaf

Ostatni news na dzisiaj to lakier Nissana. Japończycy wpadli na pomysł zrobienia lakieru który świeci w ciemności. Coś takiego jak fluorescencyjne tarcze w starych zegarkach, które są już dzisiaj zakazane, lecz ten wynalazek podobno jest obojętny dla naszej planety przez co legalny. Nie wiem w jaki sposób, ale tak mówią. Działa on tak, że za dnia absorbuje promienie UV, a w nocy oddaje to co zakosił słońcu i świeci jak kamizelka robotnika.

leaf2

Nie wiem czy chciałbym mieć takie coś w swoim samochodzie, ale dobry bajer moim zdaniem. Nie oszukujmy się, bo są samochody zrobione tylko dla lansu, tak zwane bulwarówki. Chodzi w nich o to żeby się dobrze pokazać. Lecz wszystkie te auta mają jedną wadę. Działają tylko w dzień, a w nocy są tak samo widoczne jak zwykła Skoda. A ten lakier może to zmienić. Mogę się założyć, że po ciemku większe zamieszanie zrobiłby święcący Leaf niż mało widoczne Lambo.

A teraz na dwór proszę.