Mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam fakt, że dzisiaj mamy poniedziałek a ja dopiero piszę Piątkowe Podsumowanie. Wydaje się, że powinno być ono opublikowane w piątek, bo tak wskazuje nazwa, ale niby dlaczego? Wystarczy zrobić mały szacher macher w kalendarzu i już. Dziś piąteczek!!!

Skoro ustaliliśmy już na wstępnie, że mamy dziś piątek, to wypada napisać co działo się w minionym tygodniu w motoryzacji. Zaczynamy!

lexustyl

Od Lexusa LF-SA. Małego, napakowanego jak kulturysta co w wieku 14 lat zaczął przygodę z koksem konceptu, który przez przypadek trafił do sieci. Przez taki sam przypadek jaki amerykańskie celebrytki zapominają założyć stanika na imprezy pełne fotoreporterów. W motoryzacji mamy ten sam trend jak widać, lecz w tym wypadku nie chodzi o elementy bielizny, tylko o fotki. To już nie pierwszy raz gdy producent wstawia zdjęcia na swoją stronę, odczekuję chwilę aż pobierze je jakieś 4867,26 osób, a następnie oświadczy „Ups, mieliśmy problem z serwerem, ale już wszystko naprawione. Mamy nadzieję, że nikt nie widział naszego nowego LEXUSA LF-SA, bo szanujemy się i czekamy z tym aż do premiery”.

Niestety na tym serwerze pojawiły się tylko fotki bez żadnego konkretnego info o całej sprawie. I nie wiemy, czy to będzie hybryda, czy elektryk, czy benzyniak, albo czy ma dziurę w podłodze do samodzielnego odpychania się nogami. Brak też szczegółów odnośnie napędu. Cholera wie, które koła będą napędzane. Przednie, tylne, a może boczne? A jak tak to lewe, czy prawe? Pewne jest tylko, że jest to jakaś mała furka segmentu A, góra B i koncept zostanie pokazany w Genewie.

nano

Druga sprawa z poprzedniego tygodnia, znaczy z obecnego bo przecież dzisiaj piątek, to nowa Tata Nano. Pamiętacie tę maszynę? To najtańszy samochód na świecie, przeznaczony głównie na rynek w Indiach celem ich zmotoryzowania. Jako nówka, auto kosztowało poniżej 2 000 dolców. Mało. I podobno w tym był problem. Samochód wcale nie sprzedawał się dobrze. Podobno był za tani i nikt nie chciał tego mieć. Wiadomo co kryje się pod niską ceną. Niska jakość i lipne bezpieczeństwo. Teraz ma być lepiej i drożej. Samochód ma być już bardziej byśmy powiedzieli normalny. Bardziej komfortowy i z większym silnikiem. Szczegółów jeszcze nie ma i nie wiadomo jeszcze kiedy nowe rozwiązanie wejdzie w życie.

Mnie jednak trochę zastanawia całą ta sytuacja. I nie wiem czemu doszło do tego, że ten samochód jest za tani i nie jestem przekonany czy stworzenie go lepszym, ale i droższym to dobry pomysł. Jak wtedy będzie wyglądać reklama samochodu? Teraz wszyscy wiedzą, że jest to najtańszy samochód na świecie i to jest jego zaletą, ale skoro przestanie być najtańszy to jakie będą jego plusy dodatnie? Jeśli będzie dużo droższy i dużo lepszy, czyli porównywalny do tego co mamy w Europie to cały pojazd straci sens. Może dobrym pomysłem będzie zrobienie go bezawaryjnym? Niech będzie mało komfortowy, ciężki, brzydki, ale niech nigdy się nie popsuje. Tam tego potrzebują.

seat-crossover_22062167

Przenosimy się do Hiszpanii i do nowego modelu Seata. Jeszcze nie wiadomo jak będzie się nazywać, ale będzie to crossover. I to w sumie tyle ze szczegółowych informacji. Mówi się jeszcze, że prawdopodobnie zobaczymy go we Frankfurcie, ale to jeszcze sporo czasu, więc wszyscy zdążymy o tym zapomnieć.

Tak czy siak, dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego, że Seat to dziwna marka. A w zasadzie normalna. Oni robią normalne samochody. Obadajcie ich ofertę. Nie ma żadnego SUV-a, które teraz sprzedają się tak dobrze jak kalosze w czasie powodzi. Nie mają żadnej hybrydy, elektryka lub samochodu tylko na jedną porę roku. Może Cupra jest trochę bardziej szalona niż cała reszta, ale Seat sprzedaje po prostu normalne samochody. Ale robi to inaczej niż Skoda lub Volkswagen, do którego w sumie należy. Zauważcie, że Skoda też robi normalne auta, ale są one nudne. Dopiero te ostatnie są takie bardziej spoko, bo te wcześniejsze są równie porywające jak orędzie prezydenta. Natomiast Seat ma jakąś inną technikę na robienie aut normalnych. Są one po prostu fajne. Wyglądają normalnie, ale nie nudno. Są zrobione dla ludzi, a nie dla szpanu i ekologów.

I tu pojawia się problem czy ten crossover będzie do tego zestawu pasował. Bo normalny to on nie będzie na pewno. Więc jaki? Według producenta sprzedaż ruszy na początku 2016.