Po co komu taki drogi samochód? Nareszcie nauczy się, że supersamochód to nie jest dobry pojazd na polskie drogi. Zwłaszcza jak pada deszcz i jest ślisko. Należało mu się. W końcu spotkała go kara za grzech jakim jest kupienie drogiego auta.

Wszystkim w internetach właśnie takie słowa cisną się na klawiaturę. Mnie szczerze mówiąc średnio obchodzą wypadki supersamochodów. Wiem, że ludzie się tym jarają jak most Łazienkowski, ale zupełnie nie rozumiem tego fenomenu. Są nawet strony internetowe specjalizujące się w tej tematyce. Im lepszy dzwon tym ciekawiej. Lepiej się news sprzedaje. W mojej encyklopedii życia jaką jest youtube również takich wypadków znajduję od cholery.

Jedzie supersamochod i bach. Jeb.

I komenty zadowolonych ludzi. Że się rozbił i to jeszcze drogim autem. Białą Fabią jakiegoś handlowca nikt by się nie przejął. Nawet byście mu współczuli. Ale sportowa bryka z mocnym silnikiem i podwójnym turbo? Rozgrzeszenia nie dajemy. KARMA!

Uwaga, dygresja.

Jedyne co mnie kręci z youtubowych wypadków to te rosyjskie. Bez supersamochodów, ale pełne Ład, Moskwiczów i samochodów o których nigdy nie słyszałem, bo nie jestem z Rosji. I nie chodzi oto, że ktoś zniszczył sobie samochód na który ciężko pracował tylko o fenomen tych zdarzeń. To jak ruscy myślą i jak jeżdżą. Mogę oglądać aż mi się transfer skończy.

Koniec dygresji.

Zauważyłem, że gdy rozwalił się ten McLaren to nastąpiła jakaś społeczna integracja. Jak często stajemy naprzeciw siebie, tak teraz wszyscy razem. Zgnoić dziada! To chyba dlatego, że wypadek miał miejsce w Polsce. Tak, u nas rozwalił się McLaren 650S, a nie w Londynie. To nasz kierowca nagrał filmik, a nie gość z zagranicy jeżdżący dostawczakiem. Powinniśmy być dumni.

Zdaje mi się, ze jestem w takim razie nienormalny. Mi jest szkoda tego McLarena. I nie tylko jego. Jeszcze bardziej mi szkoda kierowcy. Nie wiem co to za gościu. Może to milioner i ma większy garaż niż Dżej Leno i w pompie ma taki wózek. W końcu to nie jest żadna edycja limitowana, tylko zwykły McLaren. Każdy takiego może mieć. Zamawiasz, płacisz, nasz klient nasz pan. Jedyne co mi się udało ustalić, że ten samochód brał udział w Battle Royale 2014.

Ale może sprawa wygląda tak, że kierowca to zwykły obywatel pracujący jak każdy inny, który po prostu lubi sportowe samochody. Ciężko pracował, aby móc kupić wymarzone auto i wreszcie osiągnął swój cel.

Oglądając filmik ciężko jest też zauważyć, aby bohater tego zamieszania był wariatem drogowym. Autor filmu wyprzedza co prawda, ale prędkość nie wydaje się szaleńcza. Fakt, że Skoda go blokuje i dopiero jak zjechała na prawy pas to gość wyraźnie dał po garach.

Ale jeszcze bardziej mi szkoda widzów i odbiorców tego filmiku. Tych wszystkich co mówią pod nosem „I dobrze mu tak”. Dlaczego tak mówią? Bo ma supersamochód. Czyli złodziej. Musiał się nakraść. Albo jego rodzice kradli. A potem rozpuszczony gówniarz rozbija się po drogach samochodem za grubą kasę. Wszyscy ci ludzie nie ogarniają, że ktoś mógł normalnie zarobić na ten samochód. I ma lepiej od nas. Nie wiem jaka jest prawda. Może to rzeczywiście jest synalek jakiejś pani prokurator, ale nie wiedząc tego nie wypowiadam się.

Postawcie się w takiej sytuacji. Macie hobby, marzenia. Chcecie mieć mocny samochód. I bez ściemy. Nie tylko po to żeby pojeździć po torze. Lubicie się polansować przed kolegami i wyrywać panienki na auto którym nigdy nie jechały, a o marce nigdy nie słyszały. Wolne jeżdżenie po mieście i uczucie, że ludzie się na Was gapią i robią sobie zdjęcia żeby potem wrzucić na fejsa również sprawia Wam przyjemność. To nic złego. Pracujecie żeby zarobić i zrealizować swoje plany. Przychodzi ten dzień, że stać Was i kupujecie. Pewnego dnia jedziecie, nie szalejecie, ale rozbijacie się. Nic Wam się nie dzieje, ale samochód jest jakby krótszy i wypadło z niego kilka istotnych elementów, bez których według wielu inżynierów samochód nie pojedzie. Wkurwiacie się, bo wiecie, że koszt naprawy jeśli jest możliwy to będzie strasznie drogi. Wracacie do domu, a w necie Wasza rozwalona fura w głównych serwisach motoryzacyjnych.

I stado ludzi, które życzyło Wam tego.

635620139465138317