Właśnie poczułem zapach jakby się coś fajczyło. Coś takiego z gumy czy innego tworzywa sztucznego, które prawdopodobnie już niedługo zostanie zakazane w krajach europejskich w imię obrony ćwierkających ptaszków i budzącej się właśnie do życia przyrody. Z początku myślałem, że to mój ledwie zipiący komputer właśnie odkłada łyżkę i nie dane będzie mi dzisiaj napisać podsumowania, ale szybko powiązałem ten zapach z działalnością sąsiada piłującego pod czerwone pole jakiś samochód. Mam otwarte okno i zapach ten, uroczo rozchodzi się po moim domu.

Jednak dzisiaj nie o tym, bo może to i jest powiązane z motoryzacją, to założę się, że mało Was to obchodzi. Na pewno też macie takiego czy innego sąsiada (na swojego nie narzekam), ale jakoś nie żalicie mi się na niego w komentach lub na bookface’ie. Dzisiaj wspomnę kilka słów o nowej Kii Optimie, chińskim SUV’ie Zotye T600 Sport i autonomicznym modelu Tesli, który pojawi się w ofercie szybciej niż Wam się wydaje.

Jaram się tą Kią. Mocno. Jest naprawdę dobra, świetnie wygląda, taka Alfowata. Co oczywiście musi odebrać jako komplement z moich ust. Na pewno nie jest tak dobrze spasowana jak Mercedes z najwyższej półki i jej plastiki po latach zaczną trzeszczeć jak ustawione na maksa głośniki w plastikowych obudowach, ale ma w sobie taki pazur. Takie niespotykane linie. Właśnie takie jak miała chociażby Alfa 156. Tutaj dostrzegam podobny trend, choć producent jeszcze nie pokazał nam tyłu. Każe nam się delektować przodem. W sumie nie dziwię się. Wiedzą, że zrobili kawał dobrej roboty i pod względem stylistycznym to powiedzmy Niemcy mogą im tylko naskoczyć, więc cieszą się chwilą triumfu. Chyba zasłużonego. Żadna marka nie rozwija się chyba tak szybko jak Kia.

t600p

Kolejną sprawą jaka zasługuje na uwagę to chiński Zotye T600 Sport. Nic mi jego nazwa nie mówi i wiem, że Wam pewnie nie wiele więcej, ale chyba trzeba zacząć się interesować tym rynkiem. Chiny to przecież najszybciej rozwijający się kraj. I zarazem zupełnie niedoceniany przez nas. Nadal chińskie produkty kojarzą nam się z badziewiem, ale jestem przekonany, że to już tylko kwestia czasu. Już kilka ładnych lat Volvo produkowane jest w Chinach, w tym tygodniu Chińczycy kupili udziały od włoskiego Pirelli. Na razie się jeszcze z tego śmiejemy i większość z nas nie wsiadłaby do chińskiego auta. Też to czuję. Niby tak gadam, że kręcą mnie te samochody, ale przecież jak dalibyście mi wybierać między nowym Renault Twingo, a tym wózkiem o którym teraz wspominam a nazwy jego nawet nie jestem w stanie poprawnie wymówić to wiadomo co bym wybrał. Nawet bym się nie zastanawiał.

t600t

Ale jest też coś takiego, że chyba jak wsiadłbym za kierę zajebistego Twingo to miałbym w myślach tę chińską maszynę. Dręczyłaby mnie myśl jak tym się do cholery jeździ. No bo Renaultami to już jeździłem, może nie tym Twingo nowym czego żałuję, ale kilka modeli już miałem w rękach. A chińskiego żadnego. I chętnie bym się przekonał czy to rzeczywiście jest lipa czy śmiało można podjechać na melanż do kumpli bez robienia wiochy.

Miałem napisać coś o tym chińczyku, a wyszło na to, że wspomniałem go tylko z nazwy i żadnych konkretów. Chyba wezmą mnie do TVN bo mają jakiś wolny etat z tego co słyszałem. I to na naczelnego czy jakoś tak.

t600w

A więc Zotye T600 Sport, to nie żadna popierdółka, a gruba ryba na mieście. Można go kupić z dwoma silnikami. Mniejszym o pojemności 1,5 litra z turbosprężarką i mocą 162 KM oraz większym 2,0 l również z turbo o mocy 177 KM. W sumie to trochę dziwne. Z 1,5 litra wycisnęli całkiem sporą moc i żadna europejska marka by się nie powstydziła takiego wyniku, ale z dwóch litrów trzaskają już tylko 177 KM co nie jest rewelacją. Z wolnossącego to i owszem, ale z doładowaniem? Kto kupi tą drugą wersję wtedy? Ja bym zostawił te 15 kucy w spokoju i brał 1,5 l. Pewnie mniej pali i mniej kosztuje.

tesla

I na koniec zapodam newsa z łokciem na blacie (już widzę te oferty z fucktów) o aktualizacji do Tesli. Może to i trochę dziwne słowo, bo aktualizacja to bardziej mi się kojarzy z czymś co jeszcze bardziej zamula mi kompa i nigdy nie słyszałem o tym w kontekście samochodów, ale skoro Elon Musk tak sobie życzy to proszę bardzo. No więc powstała aktualizacja 6.2 do Tesli S. Oferuje ona jakieś głupoty, bo chyba tylko informację dla kierowcy kiedy mu prądu zabraknie (choć nie wiem jak to mogło działać wcześniej bez takiej informacji, chyba kierowca musiał jechać w ciemno i mieć Assistance), ale przełomem ma być aktualizacja 7.0. To po jej dokonaniu samochody Tesli będą się same prowadzić na autostradach lub innych szerokich drogach. Dobra jazda, nie? Wyobraźcie sobie, że macie takie auto, ściągacie aktualizację i samochód sam zaczyna się prowadzić. Kiedy 7.0 będzie dostępne?

Europejczycy w swoich zacofanych głowach powiedzieliby, że za jakieś sto lat. Elon Musk mówi, że nie ma się co czaić i trzeba brać się do roboty. Jeszcze w tym roku podobno. Amerykanin mówi nawet więcej. Ta Tesla już jeździ sama i wszystko jest do niej gotowe, ale jeszcze nie wszystko zostało sprawdzone i przetestowane. Pomysł zostanie zrealizowany jak producent upewni się, że wszystko działa jak należy i jest bezpieczne.

Trzymamy Pana za słowo Panie Musk. Jeszcze w tym roku chcę widzieć autonomiczne Tesle.