W poprzednim tygodniu niestety nie było Piątkowego Podsumowania. Wypadałoby więc napisać dlaczego. Albo chociaż pokazać usprawiedliwienie od mamy jak w podstawówce z wyjaśnieniem, że bolał mnie brzuch. Na szczęście nic mnie nie bolało i na nic nie chorowałem, ale po prostu byłem mocno zajęty innymi sprawami i najzwyczajniej było mi nie pod drodze. Wybaczone?

Ale dość użalania się, bo bynajmniej nie jestem nastoletnią blogerką i jakoś mnie chyba nie wypada tak marudzić. Okresu nie miałem. Zaczniemy więc od zajebistego pomysłu wpłatomatu Idea Banku oraz BMW. Chodzi o to, że bank uruchomił nową i innowacyjną funkcję jeżdżącego po Warszawie wpłatomatu. Chcesz dokonać wpłaty, zamawiasz sobie kolesia w BMW i3 za pomocą aplikacji dostępnych w Google Play lub App Store i gotowe. Co więcej za pomocą tych aplikacji można śledzić jeżdżący wpłatomat i znać jego dokładną trasę wraz z godzinami, gdzie i kiedy się znajduje. Genialne, prawda?

Bardzo ciekawy jestem kto zgłosi się na kierowcę takiego BMW. Wyobraźcie to sobie. Jedziecie nieopancerzonym samochodem mogącym pojechać góra 150 km/h z kupą forsy w środku i każdy dokładnie wie gdzie i o której godzinie się znajdujecie. #pozdroDlaKumatych

Skoda-Funstar-Concept-03

Zmieniamy temat na Skodę FUNstar. Łolaboga. O Skodzie będziesz pisał, serio? Tak. I to w pick-upie i zielonymi neonami. Jak z Szybkich i Wściekłych. Mi też jeszcze do niedawna Skoda kojarzyła się jako najnudniejsza z najnudniejszych marek samochodowych, ale chyba coś się zmienia. Coś drgnęło. Oczywiście na plus i na zielono. Może FUNstar to nie jest żadna rewelacja motoryzacyjna, bo w skrócie jest to urżnięta do pick-upa Fabia z neonami, ale nieźle się prezentuje. Jest świeża, inna. Przecież każdy mógł zrobić taki auto, prawda? Co za problem wziąć Peugeota 208 lub Toyotę Yaris i zrobić to samo? Żaden. Ale tylko Skoda to zrobiła. I o to w tym chodzi. Wykazali się kreatywnością, czyli czymś co bardzo cenie. Taki projekt nie wymagał olbrzymiej ilości kasy, zatrudnienia najlepszych specjalistów inżynierów lub wielogodzinnych przemyśleń. Do tego był potrzebny tylko dobry pomysł i szlifierka kątowa. Nic więcej. Duży plus dla Skody za odwagę.

Skoda-Funstar-Concept-tyl

A teraz małym druczkiem. Jest to zwykły koncept powstały na zlot grupy VW nad jeziorem Wörthersee. Projekt nie trafi do produkcji.

Kolejny temat. Jak to zobaczycie to oczy Wam wypadną, więc przytrzymajcie je sobie.

panorama

bok

profil przod

tyl

Wstawiłem Wam kilka zdjęć żebyście nacieszyli gały. Ja już to zrobiłem. Nazywa się Veinte Victorias i upamiętnia Studebakera. Powstanie tylko 20 egzemplarzy. Jeden czarny i dziewiętnaście żółtych.

czarny

Ależ mnie się on podoba. I te skrzydła z tyłu z wąskimi pasami świateł. Malowanie trzech pasów na drzwiach, srebrne ramki szyb, prawdziwe metalowe klamki na drzwiach. Męskie srebrne wycieraczki, kurde wszystko no. Z jednym wyjątkiem. Zgadniecie?

pasy

Felgi. Czy teraz nie można zrobić auta, które będzie miało obręcze normalnej wielkości? Zwłaszcza, że jest to samochód „w stylu retro”, czyli stary a jakby nowy. Albo na odwrót. W każdym razie wiadomo o co cho. A tutaj dopieprzyli wielkie felgi jakby to był Cadillac jakiegoś ulicznego gangstera z grillem na szczęce i opony o profilu zero procent chyba. Tutaj aż się proszą małe chromowane obręcze z soczystym, czarnym kapciem z białym paskiem. Czyż to nie oczyfka?

Ale tak czy siak mi się podoba. A w dodatku ma jeszcze silnik V8 LS9 od Chevy’ego o pojemności 6,2 litra. Sprężarka, manual i ponad 600 KM.

Biere, a po ile?
Miłej i udanej majówki. Kto ma niech odpala motór i na koń towarzysze w te piękne święto.