Czasami się zastanawiam jak bardzo niedopracowane są współczesne samochody. Co można jeszcze zrobić żeby jeździło się lepiej, sprawniej lub po prostu szybciej. Czy można zrobić szybszą skrzynie biegów, bardziej sprawny silnik, wydajniejsze i bardziej liniowe doładowanie lub lepsze opony? Jest jeszcze drugie pytanie – nawet ważniejsze. Zastanawia mnie ono jeszcze bardziej. Czy rzeczywiście te wszystkie rzeczy to jest postęp?

Popatrzmy na to w ten sposób. Dawniej wolnossący silnik benzynowy 1,6 litra miał koło 100 KM. I to była norma, każdy w swojej ofercie miał coś takiego. Niektórzy nawet mają jeszcze chyba do dziś. Ale pytanie, czy dało się wycisnąć więcej niż te 100 KM? Jasne, Type R miał ich aż 185. Dzisiaj mamy turbodoładowanie i nie ma większych problemów, aby doładowane 1,6 litra rozwijało ponad 200 KM. Tylko czy to jest ten postęp? Silnik spalinowy w takiej formie ma już ponad 100 lat, turbosprężarka znacznie mniej, ale nie jest to wynalazek XXI wieku. Obecnie tylko modernizujemy to co już mamy. A to lepsze łożyska, lepszy materiał, lub bardziej efektywne chłodzenie. Jednak schemat ciągle jest ten sam. Nic się tutaj nie zmieniło.

silnik TSI

A teraz dostajemy info prosto od Volkswagena, że udało im się stworzyć litrowy silnik z trzema cylindrami o mocy 273 KM. Na chwilę obecną to dużo, ale w kwestii idei działania silnika spalinowego nadal nic się nie zmieniło. A, i nie pytajcie ile to wytrzyma, bo nie wiem.

hammond-clarkson-may-med

Good news! Powracają chłopaki z Top Gear. I to do Polski. Znów na stadion narodowy. Tak samo jak poprzednio, poprowadzą swoje show, ale tym razem pod inną nazwą. Zamiast Top Gear Live będziemy gościć Clarkson, Hammond and May Live. Impreza odbędzie się 24 października, a bilety są już w sprzedaży. Na razie nie wiele wiadomo o samym wydarzeniu. Pewne jest jedynie to, że będzie to kolejna edycja Vervy, ale nic poza tym. Program nieznany. Tak czy siak, są powody do radości. Oj są.

TG Live

A kolejnym powodem może być „House of Cars”, czyli prawdopodobnie nowy program byłych prezenterów Top Gear. Matko, jak to brzmi „byli prezenterzy Top Gear”. Zupełnie tak jakbym nie mógł się z tym pogodzić, że Top Gear już nie ma i nie będzie. A jeśli będzie to zwykła szmira z nowymi prezenterami. Już chyba wolałbym obejrzeć obrady sejmu.

Najważniejsze jest jednak to, że brytyjskie trio powraca i to w niezmienionym składzie. I dzieje się dokładnie tak jak pisałem tutaj. Wolny rynek. Jak nie w BBC to gdzie indziej będą ich emitować. Program przynosił gruby hajs, więc kto normalny z tego zrezygnuje? Napisałem też, że istnieje nie małe prawdopodobieństwo, że nowy program z prezenterami będzie puszczany w necie. Wspominałem nawet o kanale na youtube. I co? Prawie wszystko się zgadza. Tylko z tym jutubem przestrzeliłem. Według obecnych doniesień „House of Cars” będzie pokazywany w internetowym serwisie Netflix. I bardzo dobrze. Era telewizji już mija. Nadal ma dużą popularność, ale głównie wśród emerytów.

Fajnie też, że prezenterzy trzymają się razem. Nawet Andy Wilman, czyli producent Top Gear zrezygnował z fuchy na starej posadzie. Oni po prostu wiedzą, że razem zarobią więcej niż osobno. A dla publiczności to jeszcze lepiej. Już nie mogę się doczekać co tam wymyślą. Jestem też ciekawy kto zatrudni Stiga. Pewnie postać jako taka należy do BBC, ale może wymyślą coś innego.

Udanego weekendu.