We wtorek miała miejsce oficjalna prezentacja nowego Ferrari bez dachu. Czekaj zaraz sprawdzę jakie to… yyy Ferrari 488 Spider. Aaa, to jest to nowe Ferrari z turbo, już pamiętam. Sorry, ale trochę gubię się już w tej numeracji i kolejnych modelach. Co najgorsze mam już problem z coraz to większą ilością marek.

W tych nowych superszybkich roadsterach, czy tam spiderach (chodzi mi o te wersje bez dachu) fajne jest to, że mimo obcięcia dachu nie tracą one wiele na sztywności i nie zyskują na wadze względem wersji zamkniętej. Do pewnego momentu w motoryzacji było tak, że otwarta odmiana danego modelu była co najmniej o te kilkaset kilo cięższa od zwykłej, a taki parametr jak sztywność skrętna nadwozia spadała o około połowę. Działo się tak ponieważ jak mamy klatkę zamkniętą u góry i u dołu, a potem utniemy górę to chyba wiadomo, że całość przy pewnym obciążeniu się rozleci. Trzeba było więc wzmacniać tam gdzie się da, a że da się tylko na dole to trzeba było nawalić duuuużo więcej materiału w tym miejscu. A i tak efekt był kiepski, bo samochód nie był tak sztywny jakby się chciało.

ferrari przod

Natomiast od niedawna coś się zmieniło. Jeśli dobrze pamiętam, to modę tę zapoczątkował McLaren MP4-12C Spider. Pomimo odcięcia dachu był on prawie tak samo sztywny i ciężki jak wersja zamknięta. Zrobili po prostu dobry monokok. A ponieważ Ferrari jest bezpośrednią konkurencją dla McLarena, to oni zrobili to samo w 488 Spider. Wersja otwarta jest tylko o 50 kilo cięższa od zamkniętej. Dobry wynik. Nie wiem jak jest ze sztywnością, ale podobno również nie ma wielkiej różnicy między odmianami. Podali jedynie, że 488 Spider jest o 23 % sztywniejsze od 458 Spider. Czyżby VATem się sugerowali? Zastanawia mnie natomiast fakt, że wersja z hardtopem jest lżejsza od tej z materiałowym dachem o 25 kilo. To blacha jest lżejsza od materiału? Nie kumam. A może do płóciennego trzeba więcej mechanizmów?

top gear

Prezenterzy Top Gear wracają do gry! Zgodnie cała trójka opuściła BBC i przeniosła się do stacji Amazon. Tym razem to już nie są plotki, tylko potwierdzone informacje. Także możemy być pewni dalszego widowiska z Clarksonem, Hammondem i May’em :) Oprócz tej trójki do Amazona przetransferował się Andy Wilman czyli producent Top Gear (ale nie ten, któremu Clarkson obił mordę). Na razie nie wiadomo jak ma się nazywać nowe show, ale czy to ważne? Myślę, że żadnego fana to tak naprawdę nie obchodzi, bo nazwa to nazwa. Liczy się fakt powrotu na scenę.

Podobno nagrywanie nowych odcinków ruszy już niedługo, a ich transmisja nastąpi już na początku przyszłego roku. Mnie najbardziej ciekawią zmiany jakie nastąpią względem Top Gear. Czy odcinki również będą nagrywane w hangarze, czy będzie tor testowy, jaki przyjmą schemat odcinków i co ze Stigiem? Biorąc pod uwagę, że poprzednia formuła programu sprawdzała się wyśmienicie powinni jak najwięcej z niej zachować, z drugiej jednak strony pewnie wiele rzeczy z Top Gear podlega prawom autorskim.

uprowadzenie

W kończącym się tygodniu w różnych mediach całkiem sporo mówiło się o możliwości zdalnego uprowadzenia samochodu. Sprawa stała się tak głośna, że nawet Max Kolonko zabrał w niej głos, więc obejrzyjmy sobie jego odcinek.

Moja ocena tego jest taka (zawsze chciałem to powiedzieć Panie Maxie :)) – nie do końca ogarniam jak to możliwe. Oczywiście nie zaprzeczam tej informacji, ale na tyle ile znam budowę samochodu po prostu trochę tego nie rozumiem. Wiem, że coraz więcej elementów w samochodzie jest sterowane przez komputer takie jak klima, wycieraczki, radio, centralny zamek, a nawet wtrysk mieszanki, więc można to shakować jak zwykły komputer za pomocą jakiegoś oprogramowania, ale zupełnie nie wiem jak można z kompa uruchomić hamulce, a zwłaszcza układ kierowniczy. Te dwa, chyba najważniejsze układy są sterowane bez pośrednictwa elektroniki, a bez nich chyba ciężko by było uprowadzić samochód, nie? Jeden dzięki hydraulice (choć były już pomysły zastąpienia go elektroniką, ale kierowca nie czułby na pedale siły hamowania), a drugi to klasyczny układ mechaniczny. Kilka drążków, zębatka, jakieś przeguby, mocowanie do zwrotnicy i już. Co tu hakować? Kawałek metalu? O ile w przypadku hamulców nie wiem czy nie dałoby się go uruchomić przez moduł ABS, o tyle dla układu kierowniczego nie widzę takiej szansy. Musiałyby być jakieś silniczki elektryczne sterujące układem kierowniczym, a tego się chyba nie stosuje bo po co? Obecny mechanizm jest dobry, dość lekki, mało awaryjny i prosty, więc raczej szybko nie zniknie z motoryzacji. Chyba jedyną odpowiedzią mogłyby być samochody, które umieją same parkować, ale to jeszcze rzadkość.

Także moim zdaniem nawet jeśli macie nowoczesny samochód, to raczej hakerzy go tak łatwo nie uprowadzą i możecie spać spokojnie :) Chyba, że dla żartów ktoś z zewnątrz zacznie manipulować klimą, włączy Wam wycieraczki lub zadzwoni do byłej z zestawu głośnomówiącego. Ale wtedy macie pewność, że to jakiś Wasz kumpel robi sobie jaja :)