Kiedyś bym go zahejtował, ale dziś jest okej. Nawet mi się podoba ta moda na prąd. Co więcej, ja nie widzę w tym tylko mody i jakichś tam ekofanaberii, bo szczerze mówiąc mam je gdzieś, ale wydaje mi się że przechodzenie na prąd to coś właściwego.

Już nie raz wspominałem o tym, że silnik na prąd jest dużo prostszy, czyli też na mój rozum będzie się mniej psuł. Jeszcze mniej niż Passat w TDI. I będzie jeszcze mniej palił. Wiem, że to prawie nie możliwe, ale w większości przypadków jest to udowodnione. Okazuje się, że dowiedział się o tym również Aston Martin i zrobił coś takiego

000

Wygląda to trochę śmiechowo, bo zwykle jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że pod maską widzimy kawał żelaza, kilka rurek i od cholery kabli. Zamiast tego Aston dał wielką czarną puchę z naklejkami piorunów, żółtymi rogami i czerwonymi przyciskami kojarzącymi się z warsztatami z elektry w technikum. No dobrze, takie czasy, nic pan nie zrobisz. Sęk w tym, że Aston nie dał żadnego znaka ile w tej puszcze jest koni. Ani ile niutków.

aston-martin-rapide-conc-1a3118c,0,920,0,0

Podobno Aston Martin RapidE ma szanse wejść do normalnej produkcji, ale zanim to nastąpi Chińczycy sprawdzą, czy jest na to potencjał. Jeśli tak, to podobno w katalogach będzie widniał w ciągu dwóch lat. A jeśli nie to dupa, będzie tylko u mnie na blogu.

 

 

A jeśli już mowa o Chińczykach to zapremierował nam nowy Qoros. Model 5. Z jednej strony nazwa mało kreatywna, ale wolę oznaczenia numeryczne niż miałbym szukać na klawiaturze chińskich znaczków.

Wygląda tak

qoros5a

I tak

qoros5

Czyli wszystko w porządku, tak w miarę europejsko, że #kupywałbym, ale teraz spójrzcie razem ze mną na to auto od dupy strony

qoros5b

Tył to kaszana. Zupełnie nie trzyma proporcji, a ta fałda nad zderzakiem przypomina mi moją nauczycielkę z podstawówki podczas wycieczki do Ustki. Odnoszę też wrażenie, że projektanci zaczęli rysować go od przodu, potem zajęli się linią boczną, następnie nie wiedzieli jak skończyć i zrobili coś takiego na odpie***l tuż przed fajrantem jak szef nie patrzył. Innego rozwiązania nie widzę.

Zejdźmy już z tej fałdy. Niestety Qoros nie pochwalił się oficjalnie parametrami modelu 5, więc trzeba zaczerpnąć wiedzy plotkarskiej. Dowiadujemy się, że Qoros 5 może otrzymać silnik turbodoładowany o mocy 1,6 litra i mocy 156 KM. Czyli całkiem sprawnie i całkiem europejsko. Ma być też 6-biegowy, dwusprzęgłowy automat, więc możemy poczuć się jak w domu. Niestety cena prawdopodobnie też będzie europejska, skoro model 3 (mniejszy brat) kosztuje około 85 tysięcy złotych. Ogólnie nie mam nic do Qorosa, ale cena powinna być mniejsza. Nikt nie wyda tyle kasy na auto, o którym pierwszy raz słyszy, pierwszy raz je widzi i w dodatku kojarzy się z chińską tandetą. Ponadto w tej cenie można kupić inne auta. Gdyby Qoros kosztował 60 tysięcy, to luz, na pewno jakiś dziadek by to kupił.

renault-concept-8-48e69a45311ef0,0,920,0,0

Renault przedstawiło nowy koncept stworzony z myślą o upamiętnieniu architekta Le Corbusier’a, który nazywa się Coupé Corbusier Concept. Jak nie trudno się domyślić, pojazd jest zrobiony z dykty i kartonów posklejanych ośmiorniczką, więc nie ma tam żadnego silnika. To taki pic (ale ekologiczny, bo nic nie pali). I w tym miejscu podziwiam Renault. Za to, że im się chciało, bo ja bym się za takie coś nie brał. Zrobili koncept pojazdu, który na pewno nie wejdzie do produkcji, nie wyznacza kierunku rozwoju marki, ani prawdopodobnie nigdzie na żywca nie zostanie pokazany. To po cholerę się w to bawić? Przy obecnej technice komputerowej nie lepiej i nie taniej jest wyrzeźbić coś w fotoszopie?

PS. Obadajcie ten schowek koło koła.

renault-concept-17-378f594977971,0,920,0,0