Aby nie być przewidywalnym, to dzisiejsze podsumowanie tygodnia zacznę od Volvo. Bo jak już pewnie wiecie Volvo zadebiutowało z nową, flagową limuzyną, która teraz nazywa się S90.

Location Front Quarter Volvo S90 Mussel BlueDo tej pory ich flagowe – czyli te na największym wypasie – limuzyny nazywały się S80. Dlatego wszyscy spodziewali się kolejnego S80, a tu ni ma. Volvo ogłosiło, że chce zrobić coś bardziej luksusowego niż do tej pory i tak też uczyniło. Ale żeby ludziom, a zwłaszcza klientom się nie popieprzyło, to z nową furą weszła nowa nazwa, która zresztą sugeruje, że nowe jest lepsze niż stare. A tak na marginesie dodam, że Volvo ponoć wywaliło spory hajs na tę serię 90, którą zapoczątkowało XC90, więc teraz robi wszystko co może, aby plan wypalił.

A tak na drugim marginesie, to warto zauważyć, że teraz sporo producentów pcha się w ten segment premium. Do tej pory mięliśmy tam głównie BMW, Merca i Audi. No może jeszcze Jaguar, czy Lexus, ale wiadomo jak to z tymi markami jest. Rzadko je widujemy na naszych drogach. A teraz jak się okazuje w ten segment uderza Hyundai z nową marką Genesis, Kia chce tam zabalować, chyba coś tam jeszcze o czym teraz zapomniałem i Volvo. Znaczy Volvo już tam jest, ale teraz chce być bardziej. Dużo bardziej.

Zresztą nieważne. Nie mam nic przeciwko temu, aby Volvo wchodziło między Niemców. A nawet jestem za. Uważam nawet, że Volvo zrobiłoby głupio nie atakując tego segmentu zwłaszcza, że jest bardzo blisko niego. Chyba bliżej niż jakikolwiek inny producent. Powinni wyraźnie zaatakować serię 7 i klasę S, bo Volvo to nie jest marka z dupy. Ma swoich fanów, charakter i stałych klientów, którzy dziś kupując Volvo wiedzą, że za kilka lat też kupią Volvo.

Przejdźmy jednak do samej fury. Stylistyka jest elegancka i dostojna, podoba mi się przedni grill, bo nie jest wielki jak u Lexusa, co wygląda wręcz śmiesznie. Jest lekko wklęsły i wygląda jak gniazdo microUSB. Tył jest za to zwalony. Najlepiej widać to tutaj

170079-location-rear-qua-b45fbef,0,920,0,0

Chodzi mi o ten zderzak. Wystaje za obrys całej budy przez co wygląda jak człowiek z wysuniętą szczęką i zadartym podbródkiem. Coś jak Schwarzenegger. Może zasugerowali się Peugeotem 206 GT
peugeot-206-gt-2-0-27138-d01cd2c,630,0,0,0
Ale tam to było potrzebne, aby wersja WRC dostała homologację. A tutaj Volvo pewnie zrobiło taki zabieg po to, aby pochwalić się długością hehe.

volvo-v90-polestarrender-f4f3e8f,0,920,0,0

Ponadto Volvo oficjalnie już ogłosiło, że powstanie też wersja Polestar. Czyli taka niebieska. A jak niebieska, to wiadomo – hybryda. Ma być też całkiem mocna, bo około 400 KM uzyskane będzie z konfiguracji dwulitrowego silnika na benzynę i jakiegoś na prąd.

mclaren-675lt-spider-1-bf276d50b,0,920,0,0

McLaren zaprezentował model 675 LT Spider. Niestety zauważam tutaj ten sam trend co w Porsche, czyli wszystkie modele wyglądają identycznie, przez co zaczynają się już większości ludziom chrzanić. Mamy MP4-12C, 570S, 540C, 650S, 625C, P1 i teraz jeszcze 675 LT (Long Tail). Jeszcze te nazwy. Przecież to jest nie do zapamiętania! Ani je rozróżnić po wyglądzie, ani przypisać im nazwy, które zapamiętalibyśmy na dłużej niż trwają reklamy w SuperKinie na TVN. Jeśli o mnie chodzi, to z McLarenów obecnie jestem tylko w stanie rozróżnić wersje zwykłe od Spiderów.

mclaren-675lt-spider-3-be37fe986,0,920,0,0

Tak naprawdę jedyną rzeczą jaką może zaskoczyć McLaren 675 LT jest jego cena. Jest on teoretycznie konkurencją dla Ferrari 488 Spider (choć osiągi ma trochę lepsze), natomiast kosztuje prawie dwa razy tyle. Za Ferrari trzeba dać niecały milion złotych, a ten kosztuje aż 1,7 miliona.

000-6-9ebada92b095fe401236d69e1f,0,920,0,0

Na sam koniec, na rozluźnienie arabska terenówka Zarooq Motors Sand Racer. Jest to sportowy wózek, ale do jazdy w terenie. Nie jakiś Off-road polegający na wjechaniu w największe bagno w okolicy, tylko fura zrobiona pod wyścigi. A propos. Araby w celu reklamy ich samochodu chcą zrobić specjalną wersję wyścigową.

Do napędzania tego miśka ma służyć na początku V6 o pojemności 3,5 litra i mocy 309 KM jednak jeśli będzie zainteresowanie samochodem, to niewykluczone, że pojawi się też wersja 500-konna. Co ciekawe auto ma napęd tylko na tył. Dopiero jak znajdą się klienci, to producent pomyśli nad wersją z napędem na cztery łapy.

I news lokalny. W poniedziałek w Empiku na Marszałkowskiej w Warszawie odbędzie się spotkanie z byłym Stigiem, z Benem Collinsem, bo chłopak napisał nową książkę.