Czy warto jest wydać gruby hajs na prawdziwe GoPro i zyskać kilka brakujących nam punktów do kolejnego poziomu prestiżu, czy lepiej poszukać jakiegoś taniego, w miarę podobnego zamiennika i w domu, po cichu, jak nikt nie widzi mówić na niego „gopro” wiedząc, że to zwykła podróba? Jedna z wielu.

Ustalmy kilka fucktów. Jeśli mówimy „kamera sportowa” to myślimy GoPro, bo firma ta zdominowała ten rynek prawie tak mocno jak Elektrolux na wsiach przytulił rynek odkurzaczy. Dlatego WSZYSTKIE kamery typu zamiennik są wzorowane na stylu GoPro i wyglądają niemalże identycznie.

GoPro_Hero_4_Black_Orllo_SJ6000

Dla porównania – kamera po lewej stronie to GoPro Hero 4 Black, czyli model GoPro z najwyższej półki. Sama kamera z raptem kilkoma dodatkami to koszt około 1800 peelenów. A ta kamerka z prawej to tani zamiennik, który jak widzicie prezentuje się bardzo podobnie, ale kosztuje już tylko 400 peelenów. Czyli 4,5 razy mniej. Ponadto do Orllo SJ6000 dostajecie całkiem nie mało akcesoriów (nawet trytytki dali :D)
GoPro_Hero_4_Black_Orllo_SJ6000_2
A skoro wspomniałem już o cenach, to właśnie to jest coś co chyba buduje prestiż tej firmy i zarazem najbardziej może zryć klientowi beret. Bo o ile początkowy koszt kamery, który jest kilka razy większy od jakiegoś tam zamiennika można przeboleć i tłumaczyć sobie, że to chodzi o jakość nagrań, że GoPro jest dla profesjonalistów i takie tam, to jak wytłumaczyć coś takiego
Auto Charger GoPro
Albo takiego
HDMI GoPro
Lub przejściówkę, która normalnie kosztuje piątaka, a tutaj prawie stówę
Adapter GoPro
Rozumiem, że producent musi mieć jakąś marżę. Tak dla przyzwoitości podnieść cenę, aby potencjalny klient miał wrażenie, że nie dostaje towaru z najniższej półki. Nawet jeśli rozchodzi się o kabelek, który niezależnie od jakości sprzętu zawsze będzie taki sam. Taki zabieg nawet dobrze wygląda.

Ale ku**a. Wciskać zwykłą ładowarkę samochodową za 140 zł lub kabel HDMI za grubo ponad stówę? To już jest zwykłe rżnięcie na kasę. A coś takiego już dobrze nie wygląda i może zniechęcać, bo kto normalny lubi być oskubany z kasy? Rozumiem osoby, które dobrze płacą za dobrą robotę, ale tutaj nie ma dobrej roboty, bo kabel to kabel, a ładowarka to ładowarka.

Wracając jednak do samych kamerek, to dla osób niezorientowanych w temacie zaznaczę, że GoPro Hero 4 Black nie ma wyświetlacza. Tylko taki mały ekranik z przodu kamerki. W przeciwieństwie oczywiście do zamiennika Orllo SJ6000. Czemu więc w GoPro nie ma? Nie wiem, ale być może chodzi o wytrzymałość. Co jak co, ale taki wyświetlacz znacznie ją obniża. A prawda jest taka, że używając takich kamer w 90 procentach będziecie obsługiwać ją dzięki WiFi, więc wyświetlacz nie zda się na wiele. Dla mnie brak wyświetlacza w GoPro nie jest jakimś wielkim minusem, a z kolei w Orllo znacznie osłabia on całą kamerkę.

A jak z jakością nagrań?

Obejrzyjcie sobie sami. Ale na początku napiszę to co każdy bloger w takiej sytuacji, czyli miejcie na uwadze, że jutub obniża trochę jakość i to co oglądanie, to nie jest to co te kamery nagrały, bo nagrały lepiej :)

Ponieważ Orllo SJ6000 to moja prywatna kamera, mogę wysunąć następujące wnioski. Pomijając już fakt, że GoPro Hero 4 Black może nagrywać w 4K, a przy zwykłym FullHD przy chyba maks 120 klatkach/sekundę, więc spokojnie można robić slow motion a u mnie już się tak nie da, to GoPro z tej wycieczki powyżej nagrało znacznie lepszy film i widać to zwłaszcza podczas jazdy po śniegu. Obraz z GoPro ciągle jest ostry, podczas gdy ten z Orllo SJ6000 mocno się szarpie i pikseluje. Lepszy też jest dźwięk w przypadku GoPro, ponieważ nagrywa ono dwukanałowo, a Orllo zapisuje tylko jedną ścieżkę dźwięku (choć moim zdaniem bardzo dobrą w normalnych warunkach).

Ale…

Do tej pory nagrywając Orllo SJ6000 wszystkie moje poprzednie filmy robiłem to głównie z wewnątrz samochodu, gdzie dynamika obrazu była dużo mniejsza i z efektu moich nagrań byłem bardzo zadowolony. Obraz wydawał mi się ostry i bardzo dobrze oddawał rzeczywiste kolory. Jak widać trochę gorzej jest przy wystawianiu kamerki na zewnątrz, gdy obraz zmienia się już dużo szybciej. Wtedy różnica jest widoczna gołym okiem.

A skoro jesteśmy już przy montowaniu kamery na zewnątrz to kilka miesięcy temu zacząłem zastanawiać się nad zakupem porządnej przyssawki do mojej kamerki. Takiej, którą będę mógł przyczepić do dachu, maski, szyby z drugiej strony i zrobić kilka ujęć przypominających te z Bonda, Star Warsów lub chociaż Minionków. Jednym słowem chciałem coś najmocniejszego. Oczywiście szybko pojawił się temat, czy kupić ori od GoPro za 189 zł i mieć pewność, że się nie spieprzy, bo inni tak robią i nie im nie odpadło, czy szukać zamiennika na allegro. Z uwagi na cenę wiadomo na co się zdecydowałem, więc teraz omówię różnicę.
GoPro_przyssawka
Oryginał leży po lewej, a zamiennik za 33 złote po tej drugiej. Średnica przyssawki jest większa dla zamiennika (ale trochę tylko), a jakość wykonania jest lepsza w przypadku ori GoPro (ale trochę tylko). Co więcej zamiennik łatwiej zamontować, bo ma takie cudo jak przegub kulowy
GoPro_przyssawka_2

Zanim kupiłem przyssawkę zastanawiałem się, czy ten przegub aby na pewno jest mocno blokowany i nie będzie z nim problemów przy wyższych prędkościach, ale do tej pory takich uwag nie miałem, więc produkt polecam :)